Jak EV wpłynął na rynek baterii akumulatorów, energii elektrycznej, ropy i gazu

Jak EV wpłynął na rynek baterii akumulatorów, energii elektrycznej, ropy i gazu
Do 2035 r. na drogach może być 125 milionów samochodów elektrycznych, w porównaniu z 2 milionami w zeszłym roku – Przewidują eksperci.

Rezultat – gwałtowny wzrost popytu na akumulatory i energię elektryczną oraz podobny spadek popytu na ropę na świecie.

Nowy raport Wood Mackenzie(Electric Vehicles: on the verge of an EV revolution?), którego główne wnioski opisano poniżej, szczegółowo przedstawia rozwój samochodów elektrycznych na całym świecie. Obrazuje, w jaki sposób elektryfikacja wywrze nacisk na  dostawców baterii, przedsiębiorstwa użyteczności publicznej i firmy naftowe.

Weźmy np. producentów baterii. Według Wood Mackenzie, pojemność akumulatorów EV wynosi obecnie 268 gigawatów. To znacznie więcej niż zapotrzebowanie na 2020 rok, które ledwo dotyka 100 gigawatów. W ciągu dekady obraz ten się zmieni. Przy rosnącym popycie napędzanym przez Europę, Stany Zjednoczone i Chiny popyt na baterie przekroczy obecne moce produkcyjne po 2028 r. Do 2035 r. produkcja baterii musi potroić się.

Szerszy wachlarz baterii (opartych na bazie: litu niklu manganu kobaltu, czy litu niklu kobaltu glinu, czy też  litu i tlenku manganu) pomoże sprostać rosnącym potrzebom, a Wood Mackenzie nie przewiduje niedoborów. Jeżeli jednak wykorzystanie pojazdów elektrycznych wzrośnie szybciej niż oczekiwano, ograniczenia produkcyjne mogą stać się problemem.

Patrząc w przyszłość do 2035 r., nawet gdy popyt na EV wzrośnie wykładniczo, szerszy wpływ na rynki energii będzie znikomy. Te 125 milionów samochodów prawdopodobnie doda 135 TWh (terawatogodzin) zapotrzebowania na moc. Jest to porównywalne do tego, ile energii zużywa Texas, a to tylko 1% rynku globalnego.

Obszary z dużym potencjałem na pojazdy elektryczne – na przykład Dolina Krzemowa – mogą napotkać problemy związane z systemem dystrybucji energii. Kolejna fala inteligentnych ładowarek może pomóc dostawcom energii żonglować popytem na obszarach o dużym zagęszczeniu samochodów elektrycznych.

foto. Siemens – The future of Energy – (kliknij aby powiększyć)

 

Rynki naftowe to już inna historia.

Wyższa niż oczekiwana sprzedaż pojazdów elektrycznych będzie zakłócać rynki naftowe na długo przed wpływem na sektor energetyczny czytamy w raporcie.

W ciągu najbliższych 20 lat Wood Mackenzie przewiduje, że samochody elektryczne wyeliminują prawie 7% globalnego zapotrzebowania na benzynę. To będzie miało największy wpływ na USA, gdzie konsumpcja paliwa prowadzi do przejechania większej liczby kilometrów niż w innych krajach.

W krajach, które wymagają większej redukcji emisji dwutlenku węgla – podobnie jak w ustalonych na szczeblu krajowym wymaganiach określonych w Porozumieniu Paryskim – samochody elektryczne osiągną 20 procent całkowitego rynku pojazdów do 2035 r. To zmniejszy zapotrzebowanie na ropę o dodatkowe 5 milionów baryłek dziennie*.

„Tak ogromna zmiana w popycie na EV nie jest uważana za niemożliwą, biorąc pod uwagę aktualną politykę, inwestycje i rozwój technologii „ – czytamy w raporcie.

Gdyby polityka redukcji emisji dwutlenku węgla nawet utknęła w Stanach Zjednoczonych, rozwijać się będzie globalnie. Wiele krajów, w tym Chiny, rozważa zakaz używania pojazdów z silnikiem spalinowym.

Kolejny duży news: Bank Światowy ogłosił, że począwszy od 2019 r. nie będzie już finansował poszukiwań i wydobycia ropy i gazu**. Bank wierdzi, że decyzja została podjęta po części „w uznaniu szybko zmieniającego się świata”.

Pojazdy elektryczne są dużą częścią tego zmieniającego się świata.

*- added to the 1.8 million barrels a day in the base case.

**-World Bank Group Announcements at One Planet Summit 

comment0 odpowiedzi


    Brak komentarzy


mode_editNapisz komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

menu
menu