Czy EV to już nowa religia?

Czy EV to już nowa religia?
W tym roku cały motoryzacyjny świat zaczął poważnie patrzeć w stronę EV i niemal z neofickim zapałem ogłaszać swoje plany dotyczące zmiany silników spalinowych na silniki elektryczne i systemy hybrydowe. Rozpoczął się też swoisty wyścig producentów  banków energii z coraz większymi pojemnościami aby zapewnić większy zasięg elektrykom.
 
Odchodzenie od paliw kopalnych nie pochodzi z odgórnego nakazu jakiegoś guru motoryzacji. Składa się na to wiele czynników, które powodują tą ogólną elektryfikację motoryzacji.  
Przyczyniło się do tego m.in pokolenie startup’ów, które wymusiło na gigantach motoryzacji  innowacje i zmianę strategii. Aby lepiej zrozumieć dlaczego producenci aut zwrócili się w kierunku EV w 2017 należy zbadać co sprawiło że poszli w tym a nie innym kierunku.
 
Efekt TESLI
 

 

Powiew nowości i inspiracji dla branży nie wypłynął bynajmniej od Wielkiej Trójki z Detroit (Ford, General Motors, Chrysler), ani z Japoni ani także od niemieckich gigantów motoryzacyjnych. To dopiero pojawienie się na rynku TESLI Model 3 przyciągnęło największą uwagę branży oraz zwykłych użytkowników aut. Rynek otrzymał nie tylko relatywnie tanie auto elektryczne (35k USD), na które będzie stać znacząco więcej ludzi niż w przypadku poprzednich modeli, ale także ogromne plany produkcyjne które mają upowszechnić „elektryki”. Nagle Palo Alto(Tesla) stało się tak popularne jak Cupertino(Apple), a zainteresowanie(zamówienia) nowym sedanem TESLI można porównać tylko do kolejek po iPhony.
 
Nie obyło się bez wpadek przy wprowadzeniu modelu 3 – opóźnienie produkcji – co z pewnością nie zniechęciło EV-entuzjastów do elektryków.

 

„Wydaje mi się, że Tesla zasługuje mimo wszystko na duże uznanie za zmianę myślenia na temat tego co należy zrobić aby EV odniosły sukces. Wyczyny TESLI spowodowały poważne skutki nie tylko w branży automotive ale także branżach pokrewnych. Wiele dużych podmiotów ogłosiło  swoje strategie elektryfikacji w drugiej połowie roku 2017, podczas gdy startupy utworzone na obrazie Tesli, jak m.in Lucid i Fisker, będą chciały udowodnić, że mniejsze firmy też mogą odnieść sukces.” – twierdzi dyrektor Gartner Research Michael Ramsey.

Trzeba też wspomnieć o innych rywalach TESLI Model 3, które pretendują do „auta dla mas”, którzy nie pozostają w tyle. Mowa oczywoście o Chevy Bolt, Nissan Leaf, BMW i3 oraz mniej znane elektryki z Chin. Czy to one zawojują świat, czy może TESLA wymyśli coś nowego, a może pojawi się jakiś nowy gracz?

 

Jednym z powodów jakie podają koncerny za wprowadzaniem elektryków to oczywiście troska o klimat, czyli brak emisji spalin do atmosfery. W trend ten włączyły się też rządy niektórych Państw, promując i otaczając opieką EV aby ograniczać emisję gazów. Francja oraz Wielka Brytania już zapowiedziały podjęcie radykalnych działań w tym i zakazu sprzedaży aut spalinowych (benzyna, olej napędowy, gaz) do 2040r. Podobnie uczyniły Chiny i są one obecnie najszybciej rozwijającym się rynkiem pod kątem produkcji EV oraz  samej infrastruktury. Państwo Środka chce również złagodzić przepisy dotyczące importu czy samej produkcji zagranicznych marek na jej terytorium.

 

Nie mniej ważnym czynnikiem, który sprawił że elektryki zyskały w oczach konsumentów to z pewnością tzw. Dieselgate (afera dieselowa). Ludzie nie lubią być oszukiwania, a gdy chodzi o zakup auta to wszyscy stają się jakby wrażliwsi. Nadszarpnęło to zaufanie nie tylko do producentów ale do samych silników diesela. Już teraz widzę, że większość moich znajomych kupuje auta benzynowe a nie diesel’a. Wprawdzie skandal nie jest główną przyczyną, ale trend pozostaje.

 

Rok 2017 był dla branży aut elektrycznych znaczącym, a wg wielu ekspertów to dopiero początek. Jestem pod ogromnym wrażeniem jak wiele się zmieniło w ciągu minionego roku. Można to stwierdzić po ilości newsów jakie pojawiają się w sieci. Newsów od producentów, startupów, dostawców energii elektrycznej, producentów paliw, rządów oraz branż powiązanych (akumulacja energii, infrastruktura, itd.)

 

Trzeba pamiętać, że bez konkretnych innowacyjnych ulepszeń, EV nie będzie autem dla każdego. Konsument musi być pewien dobrego zasięgu, dużej liczby miejsc ładowania i relatywnie niskich kosztów ładowania. Wymusza to innowacje i ciągłe badania nad wymienionymi czynnikami. Tak czy inaczej badania branży na temat EV pokazują, że w 2025 co piąte auto będzie elektryczne a szacunki rosną tylko z czasem. Te prognozy wskazują, że EV będzie „autem dla ludu” a spalinowce będą może nie reliktem poprzedniej epoki, ale czymś ekskluzywnym, wyjątkowym tylko dla najbogatszych, którzy nie wyobrażają sobie jazdy autem bez charakterystycznego brzemienia silnika.

comment0 odpowiedzi


    Brak komentarzy


mode_editNapisz komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

menu
menu